Masz HubSpot, ale nadal pracujesz w Excelu? 12 sygnałów, że CRM wymaga audytu

Firma może korzystać z HubSpot od kilku lat, mieć aktywne workflowy i całkiem rozbudowany pipeline, a mimo to nadal prowadzić najważniejsze ustalenia w Excelu.

Najczęściej widać to przed spotkaniem sprzedażowym. Manager otwiera CRM, eksportuje pipeline do arkusza, poprawia kilka statusów i dopiero na tej podstawie przygotowuje materiał do rozmowy z zespołem. HubSpot formalnie pozostaje głównym systemem, ale liczby, którym naprawdę ufają ludzie, powstają już poza nim.

Taki układ zwykle nie pojawia się jednego dnia. Zaczyna się od jednego dodatkowego arkusza, który ma ułatwić raportowanie. Później ktoś dopisuje własne kolumny, inny dział prowadzi osobną wersję danych, a po pewnym czasie trudno ustalić, gdzie znajduje się aktualna informacja o kliencie.

Dobry punkt wyjścia

Jeżeli przed podjęciem decyzji trzeba najpierw sprawdzić CRM, arkusz i wiadomości od zespołu, warto przyjrzeć się temu, jak HubSpot jest dziś używany.

Audyt HubSpot ma w takim przypadku więcej wspólnego z analizą sposobu pracy firmy niż z samą konfiguracją portalu. Trzeba zobaczyć, które informacje rzeczywiście trafiają do CRM, co użytkownicy zapisują gdzie indziej i w których miejscach system przestał odpowiadać temu, jak przebiega sprzedaż.

Poniższe sytuacje pojawiają się regularnie w firmach, które mają HubSpot, ale nie wykorzystują go jeszcze jako spójnego systemu do prowadzenia procesu. Nie każda z nich oznacza konieczność dużej przebudowy. Kilka występujących jednocześnie to jednak dobry powód, żeby zrobić porządny audyt CRM.

Oto 12 sygnałów, że HubSpot wymaga audytu.

 

1. Przegląd pipeline'u zaczyna się od eksportu do Excela

Nie ma nic złego w tym, że ktoś od czasu do czasu eksportuje dane z HubSpot. Excel nadal jest wygodnym narzędziem do jednorazowej analizy albo przygotowania niestandardowego modelu.

Znacznie ciekawsza jest sytuacja, w której bez arkusza nie da się przeprowadzić cotygodniowego przeglądu sprzedaży. Jeżeli za każdym razem trzeba ręcznie poprawić wartość szans, usunąć dawno nieaktualne deale albo dopisać informacje, których nie ma w CRM, to raportowanie zostało de facto przeniesione poza HubSpot.

  • manager ma własny arkusz z „prawdziwym” pipeline'em,
  • część statusów jest aktualizowana dopiero tuż przed spotkaniem,
  • forecast z HubSpot wymaga dodatkowego komentarza, zanim ktokolwiek podejmie na jego podstawie decyzję,
  • różne osoby pracują na różnych wersjach tego samego raportu.

W audycie warto wtedy zacząć od prostego pytania: czego brakuje w CRM, że arkusz stał się potrzebny? Czasem odpowiedzią jest niewłaściwie zaprojektowany pipeline, czasem brak obowiązkowych danych, a czasem raporty, które powstały kilka lat temu i nigdy nie zostały dopasowane do obecnego modelu sprzedaży.

 

2. Handlowcy prowadzą własne listy klientów

Dobrym testem jest zapytać handlowca, gdzie sprawdza, do kogo ma dziś oddzwonić. Jeśli otwiera prywatny arkusz, kalendarz albo własną listę zadań, to prawdopodobnie w HubSpot brakuje mu czegoś, co jest potrzebne w codziennej pracy.

Często problemem nie jest niechęć do CRM. Użytkownik po prostu znalazł szybszy sposób. W arkuszu widzi na jednym ekranie klienta, ostatni kontakt, termin kolejnego kroku i swoją krótką notatkę. W HubSpot musi wejść do rekordu, przejrzeć aktywności i samodzielnie ustalić, co powinien zrobić dalej.

Jeżeli własny arkusz handlowca jest dla niego wygodniejszy niż widok w CRM, warto najpierw poprawić sposób pracy w HubSpot, zamiast przypominać mu o obowiązku uzupełniania systemu.

Audyt powinien więc objąć także widoki, kolejki zadań, sposób zapisywania następnego kroku i to, czy użytkownik dostaje w CRM informację potrzebną w konkretnym momencie procesu.

 

3. Jeden klient występuje w CRM pod kilkoma rekordami

Duplikaty zwykle przez długi czas nie wyglądają groźnie. Ktoś tworzy kontakt drugi raz z innym adresem e-mail, firma zostaje zaimportowana pod skróconą nazwą, a kolejny rekord pojawia się po formularzu. Zaczyna to przeszkadzać dopiero wtedy, gdy historia klienta rozdziela się między kilka miejsc.

Handlowiec widzi jedną część korespondencji, obsługa klienta inną, a raport liczy firmę więcej niż raz. Do tego automatyzacje mogą działać na jednym rekordzie, mimo że ważna informacja znajduje się na drugim.

Samo scalanie duplikatów nie rozwiązuje problemu, jeśli nie wiadomo, skąd one się biorą. W audycie trzeba sprawdzić formularze, importy, integracje i reguły tworzenia rekordów.

 

4. Etapy pipeline'u niewiele mówią o stanie sprzedaży

Najczęściej widać to po dealach, które przez wiele tygodni pozostają na etapie „Oferta wysłana”. Taki etap nie mówi, czy klient czyta ofertę, negocjuje zakres, czeka na decyzję zarządu, czy od miesiąca nie odpowiada.

Jeżeli dwie osoby w zespole inaczej rozumieją moment, w którym deal powinien przejść dalej, raport konwersji zaczyna mierzyć sposób pracy handlowców zamiast procesu sprzedaży. Ten sam problem pojawia się przy forecastingu: prawdopodobieństwo wygranej jest przypisane do nazwy etapu, ale etap nie odpowiada realnemu poziomowi zaawansowania rozmowy.

Dobry etap pipeline'u powinien dać się opisać konkretnym warunkiem biznesowym. Użytkownik powinien wiedzieć, co musi się wydarzyć, żeby deal znalazł się właśnie tutaj.

 

5. Dashboardy są dostępne, ale na spotkaniu i tak pada pytanie „czy te liczby są na pewno aktualne?”

To częsty problem w portalach, w których raportowanie było rozwijane szybciej niż jakość danych. Sam dashboard może być zbudowany poprawnie, ale jeżeli część deali nie ma właściciela, wartości są wpisywane w różny sposób albo stare szanse nadal wiszą w pipeline, wynik będzie formalnie poprawny i biznesowo mało użyteczny.

Praktyczny przykład

HubSpot pokazuje 1,2 mln zł otwartych szans. Dyrektor sprzedaży po przejrzeniu deali uznaje, że realnie warto brać pod uwagę około 700 tys. zł, ponieważ część tematów od dawna nie jest aktywna. Na koniec zespół zaczyna prowadzić osobny forecast, bo sam raport z CRM przestał wystarczać.

Jeśli podobne korekty powtarzają się co tydzień, trzeba wrócić do źródła danych. Audyt raportów bez audytu pipeline'u i zasad aktualizacji rekordów niewiele zmieni.

 

6. Właściwości istnieją, ale nikt nie wie, które z nich są naprawdę ważne

Po kilku latach w HubSpot łatwo uzbierać setki pól. Część pochodzi z formularzy, część z integracji, a część została utworzona na potrzeby akcji, która dawno się skończyła.

Problem robi się widoczny, gdy dwóch użytkowników zapisuje tę samą informację w różnych miejscach albo gdy raport korzysta z pola, którego od miesięcy nikt nie uzupełnia. Zdarza się też, że obok siebie funkcjonują pola o bardzo podobnych nazwach, ale każde ma inny zestaw wartości.

Właściwość powinna mieć jasno określoną rolę. Jeżeli pole jest potrzebne do raportu, automatyzacji albo obsługi procesu, musi być wiadomo, kto i w którym momencie odpowiada za jego wartość.

 

7. Workflowy narastały latami i nikt nie chce ich dotykać

Sama liczba workflowów nie mówi wiele o jakości wdrożenia. Duża organizacja może potrzebować ich bardzo wielu. Znacznie gorszym sygnałem jest zdanie: „tego workflowu lepiej nie ruszać, bo nie wiemy, co jeszcze od niego zależy”.

W starym portalu często znajdują się automatyzacje tworzone przez różne osoby w różnych momentach. Jedna ustawia właściciela, druga poprawia go kilka minut później, a trzecia została włączona jako obejście dawnego błędu. System działa, dopóki nie zmieni się warunek, którego nikt nie pamięta.

W audycie warto powiązać workflowy z konkretnymi procesami biznesowymi. Dzięki temu można rozdzielić automatyzacje potrzebne dziś od tych, które zostały po poprzedniej wersji procesu, oraz znaleźć miejsca, gdzie kilka mechanizmów próbuje sterować tym samym rekordem.

 

8. Marketing przekazuje leady, których sprzedaż nie traktuje jako gotowych do rozmowy

W HubSpot może istnieć lifecycle stage, scoring i automatyczne przypisanie właściciela, a mimo to handoff między marketingiem a sprzedażą nadal działać głównie dzięki ustaleniom na spotkaniach.

Najczęściej problemem nie jest brak kolejnego workflowu. Marketing i sprzedaż po prostu inaczej rozumieją moment, w którym kontakt staje się wart rozmowy. W efekcie marketing raportuje rosnącą liczbę MQL-i, a handlowcy odkładają część z nich na później, bo nie widzą w nich szans sprzedażowych.

Audyt CRM powinien w takim miejscu wyjść poza konfigurację HubSpot. Najpierw trzeba ustalić wspólną definicję leada i sposób przekazania odpowiedzialności, a dopiero później zapisać tę logikę w systemie.

 

9. Po wygraniu deala dalszy proces znika z HubSpot

Moment podpisania umowy bywa końcem procesu w CRM, choć dla firmy jest dopiero początkiem kolejnego etapu pracy z klientem.

Jeżeli po zmianie deala na „Wygrany” dokumenty są obsługiwane mailowo, wdrożenie prowadzone w osobnym arkuszu, a informacja o płatności wraca do handlowca dopiero po wiadomości od księgowości, powstaje luka pomiędzy sprzedażą a resztą firmy.

Pytanie, które warto zadać

Czy osoba otwierająca rekord klienta w HubSpot widzi, co dzieje się po sprzedaży: czy umowa jest podpisana, czy rozpoczęło się wdrożenie, czy wystąpił problem z płatnością i kto obecnie odpowiada za relację?

Nie oznacza to, że wszystko musi odbywać się wewnątrz HubSpot. CRM powinien jednak otrzymywać z pozostałych systemów informacje potrzebne do prowadzenia klienta bez ręcznego dopytywania kolejnych osób.

 

10. Nowa osoba musi nauczyć się „jak naprawdę pracujemy” od kolegi z zespołu

Instrukcja typu „najlepiej usiądź z Kasią, ona pokaże ci, które pola są ważne” jest bardzo czytelnym sygnałem, że część procesu istnieje tylko w pamięci zespołu.

Oczywiście nie da się zapisać w CRM całej wiedzy sprzedażowej. System może jednak jasno pokazywać, co powinno wydarzyć się na danym etapie, jakie dane są potrzebne i kto ma wykonać kolejny krok. Jeżeli użytkownik musi nauczyć się szeregu nieformalnych wyjątków, konfiguracja prawdopodobnie nie nadążyła za sposobem pracy firmy.

Im bardziej proces zależy od wiedzy konkretnej osoby, tym trudniej go skalować. Dobrze ustawiony CRM przejmuje część tej wiedzy i zamienia ją w czytelne reguły pracy.

 

11. Firma płaci za rozbudowany HubSpot, ale używa go głównie jako bazy kontaktów

Bywa, że wyższy pakiet HubSpot został kupiony z myślą o automatyzacji i raportowaniu, ale po wdrożeniu zespół korzysta głównie z kontaktów, firm i podstawowego pipeline'u. Pozostałe możliwości nigdy nie zostały osadzone w procesie.

Możliwy jest też odwrotny scenariusz. Firma utrzymuje kosztowną licencję ze względu na kilka dawnych rozwiązań, choć obecny proces można byłoby obsłużyć prościej albo inaczej.

Przed rozszerzeniem licencji warto sprawdzić, czy obecny portal jest dobrze wykorzystany. Czasem większy efekt daje uporządkowanie konfiguracji niż zakup kolejnych funkcji.

 

12. Wraz ze wzrostem firmy rośnie liczba ręcznych kontroli

Przy małym zespole wiele niedoskonałości procesu da się przykryć komunikacją. Manager pamięta, kto prowadzi klienta, handlowcy wiedzą, które deale są realne, a brakującą informację można szybko sprawdzić na czacie.

Po zwiększeniu zespołu ta sama metoda zaczyna kosztować coraz więcej czasu. Pojawiają się dodatkowe zestawienia, kontrolne spotkania i osoby, które ręcznie pilnują jakości danych. Firma rośnie, ale system nie przejmuje większej części pracy.

Warto sprawdzić przed kolejnym etapem wzrostu

01
 

Czy rekord klienta daje pełny obraz sytuacji?

Jeżeli odpowiedź wymaga sprawdzenia kilku innych miejsc, wzrost liczby klientów tylko zwiększy skalę problemu.

02
 

Czy nowy pracownik może pracować według tego samego standardu?

Jeżeli każdy musi najpierw poznać nieformalne obejścia, onboarding będzie coraz trudniejszy.

03

Czy liczby da się sprawdzić bez ręcznego przygotowania?

Jeżeli raport musi zostać najpierw „wyczyszczony”, większa skala oznacza również więcej pracy kontrolnej.

Audyt przed kolejnym etapem wzrostu jest zwykle prostszy niż przebudowa systemu w momencie, gdy zespół już podwoił liczebność i każdy dział zdążył stworzyć własne rozwiązania pomocnicze.

 

Excel przy HubSpot nie zawsze oznacza problem

Warto to doprecyzować, bo celem dobrze ustawionego CRM nie jest zakaz używania arkuszy. Excel nadal może być najlepszym miejscem do jednorazowej analizy, przeliczenia scenariusza albo pracy nad danymi roboczymi.

Różnica pojawia się przy danych operacyjnych. Jeśli aktualny status klienta, termin kolejnego kontaktu albo poprawna wartość pipeline'u istnieją tylko w arkuszu, HubSpot nie pełni roli, dla której został wdrożony.

Arkusz jako narzędzie pomocnicze

Nie ma w tym nic niepokojącego

Przykładem może być analiza wykonana raz na kwartał albo model, którego nie ma sensu przenosić do CRM.

Arkusz jako drugi system operacyjny

Tu warto przyjrzeć się CRM

Jeżeli handlowcy prowadzą w nim bieżący pipeline albo własną listę klientów do kontaktu, problem dotyczy już procesu, a nie samego raportowania.

 

Co warto sprawdzić podczas audytu HubSpot?

Nie zaczynałbym od listy funkcji dostępnych w licencji. Znacznie więcej można wyciągnąć z rozmowy o tym, jak dziś wygląda praca od momentu pozyskania leada do obsługi klienta po sprzedaży.

Dopiero na tej podstawie warto przejść przez poszczególne elementy portalu.

Zakres audytu CRM

01
 

Proces sprzedażowy i obsługowy

Sprawdzamy, czy pipeline'y, statusy i odpowiedzialności odpowiadają temu, jak firma rzeczywiście pracuje.

02
 

Model danych

Patrzymy na duplikaty, nieużywane właściwości, kompletność danych i sposób powiązania kontaktów, firm oraz deali.

03
 

Automatyzacje

Analizujemy workflowy w kontekście procesu, a nie wyłącznie jako osobne elementy konfiguracji.

04
 

Integracje

Sprawdzamy, jakie dane powinny wracać do CRM z innych systemów i gdzie nadal występuje ręczne przepisywanie informacji.

05
 

Raportowanie

Weryfikujemy, czy raporty odpowiadają na pytania zarządcze i czy wynik można uzyskać bez ręcznej korekty danych.

06

Licencje i sposób utrzymania portalu

Na końcu oceniamy, czy wykorzystywane funkcje odpowiadają kosztom i kto powinien odpowiadać za dalszy rozwój CRM.

 

Po audycie potrzebny jest plan zmian, nie lista kilkudziesięciu uwag

Sam raport z audytu ma niewielką wartość, jeśli po jego przeczytaniu zespół nadal nie wie, od czego zacząć. W praktyce rzadko ma sens poprawianie całego portalu jednocześnie.

Najpierw warto zająć się tym, co wpływa na wiarygodność danych i ciągłość procesu. Dopiero po uporządkowaniu podstaw dobrze jest rozwijać automatyzacje, raportowanie czy kolejne funkcje HubSpot.

Dobry plan po audycie powinien wskazywać zależności pomiędzy zmianami. Jeżeli raport sprzedażowy jest błędny przez sposób ustawienia pipeline'u, poprawianie dashboardu przed uporządkowaniem etapów niewiele da. Podobnie z automatyzacją: nie warto przyspieszać procesu, którego zasady nie są jeszcze jednoznaczne.

Najlepszym wynikiem audytu jest sytuacja, w której wiadomo, co zmieniamy, dlaczego to robimy i jaki problem biznesowy ma po tej zmianie zniknąć.

 

Kiedy audyt HubSpot ma najwięcej sensu?

Nie trzeba czekać, aż użytkownicy całkowicie przestaną korzystać z CRM. Zwykle lepszym momentem jest chwila, w której pojawiają się pierwsze obejścia, ale portal nadal można uporządkować bez zatrzymywania pracy zespołu.

Często warto zrobić audyt przed większą zmianą: powiększeniem działu sprzedaży, przebudową procesu, migracją danych albo zakupem wyższego pakietu HubSpot. Dobrą okazją jest również sytuacja, w której firma ma portal od kilku lat i od tego czasu sposób sprzedaży wyraźnie się zmienił.

Jeżeli zarząd przestaje ufać raportom, użytkownicy prowadzą równoległe arkusze, a część workflowów jest traktowana jak „czarna skrzynka”, nie ma dużego sensu dokładać kolejnych funkcji przed sprawdzeniem obecnej konfiguracji.

Audyt HubSpot w Velmanta

Zanim zaczniemy przebudowę CRM, sprawdzamy, jak naprawdę działa proces

W Velmanta podczas audytu patrzymy najpierw na codzienną pracę zespołu. Interesuje nas, gdzie ludzie wychodzą z HubSpot do Excela, które raporty wymagają ręcznej korekty, w jakich momentach dane przestają być aktualne i które działania są powtarzane tylko dlatego, że system ich nie przejął.

Na tej podstawie można ocenić, czy potrzebna jest przebudowa fragmentu procesu, uporządkowanie danych, poprawa automatyzacji, integracja z innym systemem czy po prostu lepszy widok dla użytkownika. Zakres zmian wynika z problemu, a nie z liczby funkcji, które da się włączyć w HubSpot.

Umów bezpłatną konsultację
 

Najczęstsze pytania o audyt HubSpot

Na czym polega audyt HubSpot?

Audyt polega na sprawdzeniu, czy sposób konfiguracji HubSpot odpowiada obecnym procesom firmy. Ocenia się m.in. pipeline'y, jakość danych, workflowy, raporty, integracje oraz sposób, w jaki użytkownicy pracują z CRM na co dzień.

Czy audyt oznacza przebudowę całego CRM?

Nie. W wielu portalach większość konfiguracji jest użyteczna, a problemy koncentrują się w kilku obszarach. Dopiero audyt pokazuje, czy wystarczy uporządkować wybrane elementy, czy rzeczywiście potrzebna jest większa zmiana architektury.

Czy korzystanie z Excela przy HubSpot jest błędem?

Nie. Excel jest dobrym narzędziem analitycznym. Sygnałem ostrzegawczym jest sytuacja, w której arkusz przechowuje bieżące informacje potrzebne do prowadzenia sprzedaży, a CRM nie zawiera ich w aktualnej i wiarygodnej formie.

Kiedy warto zrobić audyt CRM?

Najczęściej wtedy, gdy zespół zaczyna tworzyć obejścia poza CRM, raporty wymagają ręcznej korekty albo firma planuje większą zmianę procesu. Dobrym momentem jest również przygotowanie do skalowania zespołu lub rozszerzenia licencji.

Co powinno zostać po audycie?

Przede wszystkim priorytety. Firma powinna wiedzieć, które problemy wpływają na jakość danych lub ciągłość procesu, które usprawnienia można wdrożyć później i od jakich zmian zależą kolejne etapy pracy.

Czy warto zrobić audyt przed zakupem wyższego pakietu HubSpot?

Zwykle tak, jeśli rozszerzenie ma rozwiązać problem z raportowaniem, automatyzacją albo organizacją pracy. Najpierw dobrze jest sprawdzić, czy obecne możliwości są właściwie wykorzystane i czy źródłem problemu nie jest konfiguracja procesu.

Udostępnij

Komentarze